Strona główna
Skontaktuj się z nami
Mapa serwisu





Newsletter
Jeśli chcesz dostawać informacje o książkach Wydawnictwa Otwartego, podaj swoje imię
i adres e-mailowy






Zapisz Wypisz



Odwiedź stronę Wirtualnej Polski
Odwiedź stronę Wydawnictwa Znak

okładka książki

Recenzje książki
Martyna Wojciechowska Przesunąć horyzont

Ewa Łodwig

Przesunąć horyzont - Martyna Wojciechowska

Nie ukrywam, że do autorki, a zarazem bohaterki książki, podchodziłam bardzo podejrzliwie. Ot, kolejna „pani z okładki”, która postanawia ze swoich marzeń zrobić publiczne wydarzenie. Przesunąć horyzont kupiłam raczej z myślą o poszerzeniu swojej biblioteki książek dotyczących gór niż z przekonania o wartości tej publikacji. Ale czekała mnie duża niespodzianka… Książka ta była dla mnie jak rozpoczęcie znajomości z nową osobą. Stopniowo poznawałam jej życie, myśli, odczucia, lęki, radości… Po 100 stronach czułam się, jakbym znała tę kobietę od dawna. Po przeczytaniu prawie 300 stron odłożyłam książkę z myślą, że nie ma już dla mnie Martyny Wojciechowskiej, że jest Marysia, tak bardzo podobna do mnie, tak „swoja”… Książka chwilami jest zabawna, momentami wzruszająca, ale ani przez sekundę nużąca! Wręcz przeciwnie – wartka akcja, swobodny styl, bogactwo myśli i przeżyć, sprawiają, że książka jest jak rozmowa z przyjacielem. Z przyjacielem, który nie tylko chce opowiedzieć, co się z nim działo w ostatnim czasie, ale pragnie nam także przekazać swoją wiedzę o życiu. Ja wyczułam przede wszystkim radość autorki z odkrycia pewnych prawd. Ta radość jest tak wielka, że Martyna chce nam ją przekazać… Całość doskonale uzupełniają przepiękne zdjęcia, które w wyjątkowy sposób współgrają z opowieścią, a nie są (jak to często bywa) jedynie zbiorem luźno związanych z głównym bohaterem stop-klatek. Bardzo dużą zaletą książki są dołączone do niej opisy załogi, słownik terminów medycznych i definicji alpinistycznych, a także historia Czomolungmy. Dla mnie bardzo ważny był opis reakcji i zachowań bohaterki, która ani przez moment nie była oderwaną od normalnego świata „panią ze szklanego okienka”, tylko człowiekiem takim jak ja – ze swoimi słabościami, chwilami buntu i zwątpienia – który żeby coś osiągnąć, musi bardzo ciężko pracować. Wiem, że mój Everest nie będzie leżał w Himalajach, ale książka Martyny Wojciechowskiej spowodowała, że uwierzyłam w starą prawdę, że gdy czegoś bardzo chcemy, to wszystko jest możliwe…

Ewa Gąsior

Przesunąć horyzont - Martyna Wojciechowska

Gdy tylko usłyszałam pytanie: „Co chciałabyś dostać w prezencie gwiazdkowym?”, wiedziałam, jaka będzie odpowiedź! Książkę Martyny Wojciechowskiej Przesunąć horyzont. Przeczytałam ją jednym tchem. Droga, którą musiała pokonać Martyna, aby zdobyć szczyt, i trudności z tym związane uświadomiły mi, jak wielkim wyzwaniem jest Mount Everest. I chociaż wydawać by się mogło, że to niemożliwe, gdzieś wewnątrz mnie zapaliła się iskierka nadziei, że może kiedyś to ja stanę na Górze Gór. Odwaga Martyny i jej zapał wzbudzają podziw. Wplecione w tekst SMS-y oraz intymne zapiski z notatnika Martyny uczyniły tę książkę wyjątkową. Polecam ją każdemu, kto choć raz spojrzał na szczyty gór (nieważne czy rzeczywiste czy na fotografii) i pomyślał, że chciałby tam być.


do góry

Polityka prywatności     Copyright © by Wydawnictwo Otwarte 2007

Wykonanie strony: Indecity