"To fajna książka, dla której nie szkoda czasu. A co w niej fajnego? Jej bohaterka i autorka. Brawurowa, przedsiębiorcza, ale też wrażliwa. Kobieta, która nie ogląda się za siebie, nie rozpamiętuje porażek, nie rozczula się nad sobą. Ma natomiast marzenia i ma odwagę je realizować. Nie boi się ryzyka. Nie boi się konfrontacji z rzeczywistością. Nie boi się „co ludzie powiedzą”. Idzie pod prąd i ...wygrywa". Więcej o "Domu na Zanzibarze" w "Dzienniku Wschodnim".