"Dlaczego warto przeczytać książkę Cziża, w której efektowną akcję uzupełniają zapisy protokołów przesłuchań? Bo przeciwniczkami Wanzarowa są piękne kobiety. Bo Cziż ma poczucie humoru - o jednym ze stróżów prawa pisze, że „w jego systemie kar były tylko dwa punkty: »rozstrzelać « i »natychmiast rozstrzelać «”. Bo widać, że autor rozeznał się w przedstawianej epoce - dowiadujemy się, że Wanzarow ma „skromne pięciopokojowe mieszkanie”, które „wynajmował za pięćset rubli dodatku mieszkaniowego, doliczanego do głównego wynagrodzenia” - a do tego lubi ciekawostki (w związku z somą dostajemy tu kilka zajmujących wykładów o dopalaczach i cudownych eliksirach z różnych kręgów kulturowych). W „Boskiej truciźnie” wdzięk mają nawet postmodernistyczne mrugnięcia do czytelnika - oto bowiem pojawia się w niej dziwnie znajomy młody Gruzin rewolucjonista, z jedną rączką jakby suchą".
Więcej... http://wyborcza.pl/1,76842,8180507,Sepleniacy_kolega_Fandorina.html#ixzz0us39ndeE