Co robić, by nie zgubić siebie w tym czasie napięć i zmian?
Dostępna w preorderze
Jednym z celów okresu dojrzewania jest uzyskanie autonomii oraz rozwijanie własnej tożsamości. Aby dało się to osiągnąć, konieczne jest odseparowanie się od dotychczasowych autorytetów i ich opinii, a zwłaszcza poglądów dotyczących życia i systemu wartości. Doświadczanie swojego „ja”, odpowiadanie sobie na pytania: „Kim jestem?”, „Jakie są moje relacje z innymi ludźmi?”. Sprawdzanie siebie w różnych sytuacjach i wyrabianie sobie na tej podstawie odpowiedzi dotyczących własnej osoby.
Gawędziłam kiedyś z pewną mamą na temat radzenia sobie w roli rodzica. Ta mama, światowa kobieta, miała na stanie inteligentną, pewną siebie piętnastolatkę. Opowiedziała mi o ich naprawdę silnej więzi, o córce, która chętnie dzieli się z nią swoimi przemyśleniami, a zarazem pilnie strzeże swojej autonomii, nie brakowało więc też napięć i wybuchów nastoletnich emocji. Pewnego razu, gdy obie ogłosiły zawieszenie broni po jakimś sporze, toczyła się między nimi rozmowa o jego przyczynie. Ostatecznie stanęło na tym, że to, co próbowała przepchnąć mama, naprawdę miało sens. Córka to zauważała i rozumiała, a jednak na koniec powiedziała jedno rozbrajająco szczere zdanie: „Mamo, ale ty wiesz, że ja nie mogę ci przyznać racji, prawda?”. Zatem spokojnie. Dojrzewanie domaga się realizacji swoich etapów. Także tego, w którym dziecko odchodzi do innego plemienia.
Jesteś rodzicem nastolatka? Co czujesz na myśl o takim obrazku? Twoje dziecko zwisa ze swojego łóżka, jedna dłoń spuszczona luźno dotyka podłogi, w drugiej dłoni telefon. Ożywia się tylko na dźwięk powiadomienia o nowej wiadomości. Na biurku kilka naczyń, o których istnieniu zdążyliście już zapomnieć. Obok biurka… nie, lepiej sobie tego nie wyobrażać. Po co się denerwować. A zatem co czujesz? Narastającą złość? Bezsilność? Bezradność? Poczucie, że to nie do zaakceptowania? A może smutek? Chęć działania i ratowania? (...) Nicnierobienie na kanapie dla młodego mózgu jest niestety bardzo użyteczne. Piszę „niestety”, bo wiem, jak łatwo może zagotować się w tobie na tę myśl. Widzisz, dla nastoletnich zwojów to wcale nie jest bezczynność. To przepracowywanie nowego, odrzucanie starego. Swobodny bieg myśli, który wcale nie prowadzi donikąd, choć początkowo nie wiadomo, jaki ma cel. I tylko z zewnątrz wygląda to na nicnierobienie.
Premiera 23 września