Aktualności

Oświadczenie

Oświadczenie

Data dodania: 11.03.2026

Oświadczenie

Chciałem wyjaśnić nieporozumienie, jakie zaistniało w związku z pseudonimem literackim K. Gawron wykorzystanym przeze mnie na okładce książki "Zły kadr". 

Wymyślając pseudonim, nie kierowałem się nazwiskiem żadnej ze znanych mi osób. Wpadłem na pomysł użycia nazwiska "Gawron" z uwagi na gatunek ptaka. Ciemny, mroczny ptak zdawał się idealnie odzwierciedlać ton powieści, jakie planowałem pisać (thrillery), dodatkowo w jednej z pierwszych, jakie napisałem ("Między ciszą"), owe czarne ptaki pojawiają się notorycznie i stanowią swego rodzaju "inside joke", więc tak jak już zaznaczyłem, pomysł dotyczył fabuły książek. Jednocześnie zdawałem sobie sprawę, że w Polsce jest to dość popularne nazwisko, stąd decyzja o nieprzypisywaniu żadnego imienia do nazwiska, a pozostawieniu jedynie "K.", aby uniknąć jakichkolwiek konotacji z innymi osobami. Samo użycie tej konkretnej litery było losowe i wynikało z decyzji estetycznej.

I tu muszę przyznać, że mój research okazał się niedokładny. Ponieważ tak, jak upewniłem się, że nie istnieje autor powieści, który podpisuje się jako "K. Gawron", zupełnie nie przyszło mi na myśl, żeby sprawdzić, czy w Polsce jest osoba o takim nazwisku związana z branżą filmową. Wynikało to z tego, że moim celem nigdy nie była próba "podczepienia się" pod kogokolwiek. Decyzja o tworzeniu pod pseudonimem wzięła się wyłącznie z chęci oddzielenia kariery filmowej od kariery literackiej. Taki zabieg miał służyć zapewnieniu większej prywatności, w razie gdyby któraś z książek uzyskała szerszy odbiór.

Popełniłem błąd, nie wybiegając myślami aż tak daleko w przyszłość. Nie zdawałem sobie sprawy, że pisanie książki, której fabuła zahacza o tematykę filmową, zaznaczając w biogramie autora "posługującego się pseudonimem K. Gawron", że on również jest związany z branżą filmową, może wpędzić kogoś w domysły o moich złych intencjach.

Chciałbym podkreślić, że z operatorem filmowym, Panem Kacprem Gawronem, nigdy nie miałem styczności w pracy, ani w kontaktach osobistych. Sam zajmuję się montażem, a nie operatorką. Ale przede wszystkim chciałbym przeprosić. Całkowicie rozumiem, że Pan Kacper mógł poczuć się zakłopotany czy wręcz urażony, widząc swoje nazwisko oraz pierwszą literę imienia na okładce książki, z dopiskiem, że "autor jest związany z branżą filmową".

Na koniec, aby rozwiać wszelkie wątpliwości, i aby nikt w przyszłości nas ze sobą nie łączył, pragnę dodać, że pseudonim literacki zostaje rozwinięty do Kajmir Gawron. I każda przyszła książka, czy dodruk debiutu będą zawierały taki pseudonim.

K. Gawron